fbpx
17.07.2019

Miód na diecie.

Miód jest produktem którego dobroczynne właściwości znali już starożytni Grecy i Egipcjanie. Jako naturalny antybiotyk – był używany do wytwarzania lekarstw oraz do pielęgnacji. Od lat jest także jednym z najpopularniejszych słodzideł – nie tylko w kuchni, ale także przy produkcji wszelkich napojów alkoholowych. Jest chyba najczęstszym, naturalnym zamiennikiem cukru, aczkolwiek obecnie – coraz więcej osób na diecie wyklucza go ze swojego jadłospisu. 

Miód ma przecież sporo kalorii – pamiętajcie jednak, że te kalorie nie są puste!

Giń bakterio!

Miód to jeden z najsilniejszych naturalnych antybiotyków.  Posiada enzymy pochodzące z gruczołów gardzielowych pszczół, takie jak  apidycyna, inhibina i lizozym, których działanie polega na rozrywaniu ścian komórek bakterii. Substancje te działają między innymi na gronkowce, paciorkowce, laseczki wąglika i prątki gruźlicy. Miód jest także bardzo pomocny przy zakażeniach grzybiczych, wspomaga odporność i zawiera mnóstwo niezbędnych dla zdrowia mikroelementów. Jednym z jego składników jest np. rutyna, której działanie polega na wzmocnieniu naczyń krwionośnych. Miód to także bogactwo wapnia, wielu witaminy A i C oraz witamin  z grupy B a także potasu. 

Ten słodki nektar przyspiesza gojenie się ran, zmniejsza ryzyko miażdżycy, leczy wrzody żołądka, obniża ciśnienie tętnicze krwi ale też działa przeciwbiegunkowo i pomaga ukoić nerwy.

Jak spożywać?

Niewiele osób wie, że miód traci swoje właściwości w temperaturze wyższej niż 40 stopni, dlatego dodawanie go do gorącego mleka czy herbaty nie bardzo ma jakikolwiek sens – poza walorem smakowym. Żeby skorzystać z właściwości bakteriobójczych i bakteriostatycznych miodu – najlepiej jeść go prosto ze słoiczka. Można także dodać  go do zimnej wody i pozostawić na parę godzin – w takiej formie działanie antybiotyczne jest nawet kilkukrotnie silniejsze. 

W okresie jesienno zimowym dobrze jest wypijać codziennie na czczo szklankę wody z łyżeczką miodu. Uwaga – woda ta powinna zostać przygotowana dzień wcześniej!!!

Jaki miód?

Przede wszystkim musicie pamietać, że miody dzielą się na naturalne i sztuczne. W sklepach częściej spotykamy te drugie, które sprawdzą się doskonale do pieczenia świątecznych pierniczków, ale raczej nie pomogą na przeziębienie. Miód naturalny najlepiej kupić ze sprawdzonej pasieki. Pamiętajcie, że prawdziwy miód ZAWSZE się krystalizuje, dlatego jeśli widzicie słoiczek z płynnym i lejącym miodem – najprawdopodobniej powstał on przez dokarmianie pszczół syropem cukrowym (wyjątkiem jest miód akacjowy – krystalizuje się około roku po wytworzeniu).

Różne rodzaje miodów różnią się od siebie kolorem, smakiem oraz właściwościami. Miód spadziowy ma najsilniejsze właściwości antybiotyczne. Lipowy polecany jest przede wszystkim na przeziębienia, grypę i problemy z układem oddechowym. Akacjowy będzie najlepszy dla osób z problemami żołądkowymi. Miód gryczany poprawia pracę układu sercowo-naczyniowego, zmniejsza ryzyko wystąpienia miażdżycy i nadciśnienia (dzięki ogromnej zawartości rutyny). 

Na diecie – jeść czy nie jeść?

Dietetycy są zdania, że nie ma przeciwwskazań, aby włączyć miód do jadłospisu. Ponieważ jest on produktem kalorycznym (ok. 20 kalorii w łyżeczce miodu) i ma wysoką zawartość cukru, należy stosować go z umiarem i uwzględniając jego wysoką kaloryczność w kalkulowaniu dziennego makro. Trzeba pamietać, że miód ma  także wysoki indeks glikemiczny (ok. 87), co oznacza, że osoby chore na cukrzycę lub ze zwiększonym ryzykiem zachorowalności na nią – powinny być ostrożne w jego spożywaniu. Wysoki indeks glikemiczny powoduje również szybsze ponowne pojawienie się głodu po posiłku. Biorąc jednak pod uwagę liczne właściwości prozdrowotne miodu, warto włączyć go do diety.

Komentarze 0
Nie odnaleziono żadnych komenatrzy. Bądź pierwszy!
Twój komentarz